Ślub Patrycji i Rafała oraz wesele w Gościniec nad Wartą
Są takie śluby, które zapadają w pamięć na długo. Właśnie taki był dzień Patrycji i Rafała! Pełen emocji, pięknych detali i momentów, które chwytają za serce. Już od przygotowań czuć było magię tego dnia – suknia ślubna czekająca na manekinie wyglądała bosko, a bukiet i wianek Patrycji były jej kropką nad „i”. Jednak prawdziwe wzruszenie przyszło podczas first looku – pierwsza łezka – to, co misie lubią najbardziej!
Ceremonia odbyła się w wiekowym kościele w Uniejowie. To było coś więcej niż tylko ślub – to był prawdziwy moment ich miłości, który z zaciekawieniem obserwowali wszyscy obecni. Gdy Patrycja i Rafał składali przysięgę, byli wpatrzeni w siebie tak mocno, że niejedna para mogłaby im tylko pozazdrościć!
Weselne szaleństwo i taniec w chmurach – Gościniec nad Wartą
A potem? Potem była zabawa! I to jaka! Ślub Patrycji i Rafała z weselem w sali Gościniec nad Wartą to była prawdziwa uczta dla zmysłów. Patrycja i Rafał zaczęli wesele pierwszym tańcem w chmurach – dosłownie i w przenośni. Efektowny taniec wśród ciężkiego dymu zachwycił wszystkich gości i dał początek niezapomnianej imprezie. Parkiet nie miał chwili wytchnienia, bo ekipa gości była równie szalona, jak Młoda Para!
Zachód słońca, Warszawa i spontaniczne ujęcia
Oczywiście nie mogło zabraknąć sesji zdjęciowej! Tuż o zachodzie słońca Patrycja i Rafał zapozowali z wynajętym samochodem „Warszawa”, który idealnie wpasował się w klimat ich ślubu. Później były zwariowane zdjęcia z gośćmi w ciepłym wieczornym świetle – spontaniczne, radosne i pełne śmiechu.
Magiczne zakończenie ze szpalerem zimnych ogni
Gdy zrobiło się już całkiem ciemno, nadszedł moment, który przypominał scenę z filmu. Para Młoda przeszła przez szpaler zimnych ogni, a na końcu tej świetlistej drogi czekał na nich tort weselny. Ten z tych dobrych lecz nie za słodkich, którego krojenie było symbolicznym zwieńczeniem tego wspaniałego dnia.
Plener w skansenie – jak boho to boho!
Ale to jeszcze nie koniec! Innego dnia pojechaliśmy na plener do skansenu. Suknia Patrycji pasuje tam perfekcyjnie – wśród drewnianych chat i natury klimat był wręcz idealny. Super zakończenie tak wspaniałego wydarzenia.
Patrycjo i Rafale – Wasz ślub był pełen magii, radości i pięknych emocji. To był zaszczyt być częścią tego dnia! ❤️
Leave a reply